środa, 22 marca 2017

Ingrid Cosmetics mattyfying foundation

Cześć 

Dzisiaj przychodzę do was z testem podkładu Ingrid Cosmetics mattyfying foundation

Podkład używam w kolorze 300 kość słoniowa jest dla mnie trochę za jasny 



Ile podkład miałam na twarzy ? 
12 h


Podkład ma za zadanie zmatowić nasza buzie i ją nawilżyć. Przy okazji jeszcze powinien pochłaniać sebum 
wygładzić buzie, pobudzać ją do odnowy i chronić przed wolnymi rodnikami.

Podkład testowałam w dość ekstremalnych warunkach 8h w klimatyzacji, ciągle podpieranie się sprzątanie zakupy czyli takie dzienne obowiązki ;) 

Po nałożeniu podkład nie ciemnieje ma średnie krycie i wygląda przepięknie na buzi ma beżowy kolor i ładnie wtapia się w cerę pomimo swoich nawilżających właściwości podkreślił mi kilka suchych skórek ale na szczęście nie rozchodzi się brzydko na czole (co u mnie niestety często się zdarza) i w takim stanie utrzymał się przez te całe 12h ! 



Jedyne co się stało z podkładem co zobaczycie na zdjęciach to zszedł z nosa i z brody tam gdzie się podpierałam i wiadomo dmuchałam nos :) nigdzie brzydko nie powchodził jednak po dłuższym stosowaniu go (ok miesiąca) zaczął rozchodzić się i lekko ważyć ale jestem w stanie uwierzyć że jest to wina maści, którą stosuje na noc na trądzik.

(wybaczcie za zdjęcia w łazience, ale były robione na szybko bo prawie zapomniałabym w ogóle tego zdjęcia zrobić :P ) 




Nie wysusza, nie zapycha. Jak tylko wyleczę stany zapalne na skórze to na pewno stanie się moim dziennym ulubieńcem.

Dajcie znać czy stosowałyście i jakie macie zdanie o tym podkładzie, a może chcecie żebym jakiś podkład przetestowała ? Czekam na wasze komentarze ! Buziaki ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz