wtorek, 23 sierpnia 2016

Czarna maska!

Cześć robaczki!

Ostatnio a właściwie dzisiaj wpadła mi w łapki rozsławiona już na youtubie chińska czarna maska pilaten.

Gdzie można ją kupić? Otóż na każdej chińskiej stronce typu aliexpress z tego co wiem najtaniej dostaniecie ją na ebayu

Przechodząc do rzeczy... Producent obiecuje nam że wszystkie "czarne główki" czyli po prostu wągry i zaskórniki wyjdą przyklejając się do maski.

Na co trzeba uważać? Na włoski, brwi i okolice oczu!!!
Maska jest naprawdę bardzo inwazyjna i wyrywa nawet najmniejszy meszek.

Jak przygotować cere? 
Tzw parówką czyli zbliżamy twarz do parującej wody czekamy aż otworzą się pory.
Następnie nakładamy średnią warstwe, wiadomo że im grubsza tym maska dłużej schnie standardowo to ok 15 min i czekamy......
A gdy już nadejdzie czas ściągania (jest to maseczka peel off) osoby wrażliwe...uzbrojcie się w znieczulenie... Nie no taki żarcik.
A tak serio boli, nie bardzo ale jednak czuć ciągnięcie za włoski jest to nie przyjemne. 
Jak to moja babcia zawsze mówiła: Aby być piękną trzeba cierpieć no i miała racje 
Czy warto?

Tak ! maseczka jest genialna, faktycznie większość bo 80% moich zaskórników wyszła cały stary naskórek strupki zostały wyeliminowane i pozostawiły mięciutką i gładziutką skórę, pory zostały zwężone :) 
Pamiętajcie jednak o nawilżeniu cery po zdjęciu maseczki :)
Dajcie znać czy mieliście styczność z tą maską i jak u was się sprawdziła :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz